Klęczany. Miejscowi strażacy-ochotnicy będą teraz jeździć do akcji MAN-em


Poniedziałek 23 lipca 2018 roku na długo zapisze się w kartach historii Ochotniczej Straży Pożarnej w Klęczanach (gmina Chełmiec). W tym dniu bowiem druhowie odebrali w Limanowej z Firmy Handlowo Usługowej PROFIS swój nowy samochód pożarniczy jakim jest MAN 12.232.

To pojazd używany. Zanim został sprowadzony do Polski służył strażakom-ochotnikom z niemieckiego miasta Stein w kraju związkowym Bawaria.

Bardzo się cieszymy, że udało nam się pozyskać MAN-a. To nasz pierwszy od momentu powstania jednostki samochód pożarniczy klasy wagowej średniej, który ma to czego nie miał jego poprzednik, a mianowicie zbiornik na wodę – powiedział nam Rafał Kasieczka, prezes OSP Klęczany.

Fakt posiadania na wyposażeniu wozu bojowego z tym środkiem gaśniczym sprawi, że klęczańscy druhowie będą teraz zapewnie częściej wyjeżdżać do akcji, zwłaszcza do wszelkiego rodzaju pożarów.

Jesteśmy do tego bardzo dobrze przygotowani – dodaje Kasieczka.

Zakup MAN-a w całości sfinansowała Gmina Chełmiec. Kosztował 80 tys. zł.

Pojazd po dopełnieniu wszystkich formalności został wprowadzony do podziału bojowego jednostki w piątek 27 lipca 2018 roku.

MAN to średni samochód ratowniczo-gaśniczy ze zbiornikiem na wodę i autopompą (GBA). To auto z 1992 roku z podwójną czterodrzwiową kabiną przystosowaną do przewozu 9 osób w układzie 1+1+3+4. Wewnątrz niej, w środkowym rzędzie siedzeń, znajdują się dwa uchwyty do mocowania aparatów ochrony dróg oddechowych (AODO). Jednostką napędową MAN-a jest wysokoprężny silnik Diesla o pojemności 6871 cm³ i maksymalnej mocy netto 169 kW (230 KM). Samochód posiada 6-cio biegową manualną skrzynię biegów oraz uterenowiony napęd 4×4 z blokadą tylnej osi (koła bliźniacze, łańcuchy podrzutowe) i reduktorem.

Pojazd wyposażony jest w stacjonarny maszt oświetleniowy wysuwany ręcznie, elektryczną wyciągarkę linową o maksymalnym uciągu 5,4 t, szperacz, urządzenie sprzęgające do ciągnięcia przyczepy, radiotelefon przewoźny oraz dwutonowy sygnał pneumatyczny Martin-Horn. Na dachu samochodu znajdują się dwie skrzynie, w których można przechowywać różnego rodzaju sprzęt i taka sama liczba mocowań do drabin pożarniczych.

Głównymi elementami układu wodnego nowego nabytku OSP Klęczany są zbiornik na wodę o pojemności 2400 l, jednozakresowa autopompa o nominalnej wydajności wodnej 1600 l/min w trybie niskiego ciśnienia 8 bar, a także linia szybkiego natarcia (wodna) o długości 30 m na zwijadle ręcznym.

Producentem zabudowy MAN-a jest niemiecki Ziegler, ale obecny wygląd samochodu to zasługa firmy PROFIS, która wykonała w nim kilka modyfikacji. Przede wszystkim były to powiększenie zbiornika na wodę z pojemności 1400 l do 2400 l, adaptacja skrytek na sprzęt na potrzeby OSP, prace blacharsko-lakiernicze i konserwacyjne oraz oklejenie pojazdu. Ich koszt wyniósł 15 tys. zł, na które złożyły się środki własne zgromadzone przez jednostkę, a także przekazane na ten cel przez sponsorów.

Jak zapowiadają druhowie to jeszcze nie koniec zmian.

W najbliższym czasie planujemy zainstalować w MAN-ie nowy generator sygnałów świetlno-dźwiękowych oraz oświetlenie pola pracy pojazdu – poinformował nasz portal Damian Budnik, jeden ze strażaków OSP Klęczany.

Najważniejsze wyposażenie ratownicze nowego samochodu to obecnie m.in. dwie motopompy szlamowe, agregat prądotwórczy, armatura wodna, drabina pożarnicza nasadkowa (dwa przęsła), radiotelefony przenośne oraz sprzęt: podręczny gaśniczy, do cięcia, burzący, do ratownictwa medycznego, oświetleniowy, do oznakowania terenu i do usuwania substancji niebezpiecznych dla środowiska.

MAN zastąpił w podziale bojowym jednostki Mercedesa-Benza 608D w zabudowie holenderskiej firmy Doeschot-Rosenbauer, którego OSP miała na wyposażeniu od 2012 roku. Był to lekki samochód ratowniczo-gaśniczy z motopompą (GLM). Tuż przed przybyciem do Klęczan MAN-a, pojazd został sprzedany osobie prywatnej.

Po odebraniu i wprowadzeniu do podziału bojowego OSP nowego samochodu teraz zostaje jeszcze jego uroczyste poświęcenie i symboliczne przekazanie. Jeżeli wszystko pójdzie z planem, wydarzenie to będzie miało miejsce we wrześniu br.

Kończąc, parę słów na temat samej jednostki z Klęczan. Została ona założona w 2009 roku. Obecnie działa poza strukturami Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG). W ostatnim czasie druhom udało się ukończyć budowę garażu na samochód pożarniczy (to otworzyło drogę do zakupu wozu bojowego ze zbiornikiem na wodę) oraz zainstalować w remizie system selektywnego alarmowania. Za rok jednostka będzie świętować jubileusz 10-lecia.

Tekst i zdjęcia: Łukasz Koszut