Nowy Sącz. Zderzenie samochodu osobowego z ambulansem SPR


W niedzielę wieczorem ok. godz. 19:55 na Rondzie Solidarności w Nowym Sączu doszło do wypadku drogowego.

42-letni mieszkaniec gminy Stary Sącz kierując ambulansem Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego marki Mercedes-Benz jadąc od al. Piłsudskiego zderzył się z poruszającym się od strony ul. Prażmowskiego samochodem marki Audi, który prowadził 24-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego. – powiedziała naszemu portalowi sierż. szt. Justyna Basiaga z KMP w Nowym Sączu.

Siła uderzenia była tak mocna, że karetka pogotowia przewróciła się na lewy bok, uszkodziła znajdujące się na ul. Kilińskiego dwa sygnalizatory świetlne, po czym „wylądowała” na pasie zieleni. Samochód osobowy znajdował się poza rondem, blokując jeden pas ruchu.

Z relacji jednego ze świadków wypadku, do którego dotarliśmy wynika, że ambulans SPR poruszał się z tylko z włączoną sygnalizacją świetlną (sygnalizacja dźwiękowa była wyłączona). Jak nam również powiedział, do czasu przybycia na miejsce służb ratowniczych (a dotarły one na Rondo Solidarności bardzo szybko), pomocy poszkodowanym udzielały osoby, które wypadek widziały lub na niego chwilę potem najechały (były też takie co przejechały obok zaistniałej sytuacji jak gdyby nic groźnego się nie wydarzyło). W wyniku zdarzenia pięć osób zostało przetransportowanych przez przybyłe ZRM-y SPR do sądeckiego szpitala. To załoga ambulansu (kierowca, lekarz i ratownik medyczny), pacjentka przewożona w karetce, 71-letnia mieszkanka Maciejowej, oraz kierowca samochodu osobowego.

Kierowca ambulansu oraz lekarz po wykonaniu badań zostali wypisani do domu. Dwie osoby – ratownik medyczny i kierowca samochodu osobowego, trafiły na oddział chirurgii urazowo-ortopedycznej, natomiast jedna – pacjentka przewożona karetką, na oddział intensywnej terapii. – informuje Agnieszka Zelek, rzecznik prasowy Szpitala Specjalistycznego im. J. Śniadeckiego w Nowym Sączu.

Przybyli na Rondo Solidarności strażacy zabezpieczyli teren akcji oraz udzielili pomocy załogom ZRM-ów w transporcie poszkodowanych do ambulansów. Dalsze działania polegały na odłączeniu akumulatorów w rozbitych pojazdach, zakręcono zawór butli z tlenem znajdującej się karetce pogotowia, posypaniu sorbentem rozlanych płynów eksploatacyjnych. Sprawdzono detektorem prądu napięcie w uszkodzonych sygnalizatorach, zabezpieczono je taśmą ostrzegawczą. Po postawieniu na koła ambulansu strażacy wykonali przy użyciu narzędzi hydraulicznych dostęp do butli z tlenem celem wydostania jej na zewnątrz. Na koniec pomogli załadować rozbitą karetkę na lawetę pomocy drogowej i usunęli oderwane elementy samochodów biorących udział w wypadku.

Policjanci z WRD sądeckiej KMP wykonali oględziny uszkodzonych pojazdów i samego miejsca zdarzenia, a także szkice i dokumentację fotograficzną. W trwającej ok. 2,5 godziny akcji ratunkowej brały udział trzy ZRM-y SPR, dwa zastępy PSP z JRG 1 Nowy Sącz i policja. Przybyła również firma serwisująca sygnalizację świetlną oraz lawety pomocy drogowej. Wypadek spowodował utrudnienia w ruchu na Rondzie Solidarności – zamknięty był bowiem zjazd z ronda w kierunku centrum Nowego Sącza (krótki odcinek ul. Kilińskiego).

Dokładne okoliczności i przyczyny zdarzenia są wyjaśniane w postępowaniu, które prowadzi Wydział Kryminalny KMP w Nowym Sączu. Wiadomo, że kierujący byli trzeźwi.

Co dalej z rozbitym ambulansem SPR?

Biegli muszą wycenić szkody, lecz skala uszkodzeń jest ogromna i pojazd praktycznie nadaje się do kasacji – poinformował nas Krzysztof Olejnik, rzecznik prasowy SPR. Szczęście w nieszczęściu, że nikt w tym wypadku nie zginął. – dodaje

Zdjęcia: Robert Czub, Łukasz Koszut, Mariusz Węgrzynek